Kazimierz od wschodu w 1870 roku: kościół Bożego Ciała i Stara Synagoga.

Dla miast i turystyki

Miasto, które samo się oprowadza.

Trasy po dzielnicach tworzą ci, którzy znają je najlepiej: mieszkańcy, przewodnicy i kustosze wskazani przez miasto. Turyści słuchają w swoim języku, a miasto zyskuje opowieść, której nie trzeba drukować na tablicach.

Kazimierz od wschodu, 1870. Fot. Ignacy Krieger. Domena publiczna.

Dziś

Turysta ma telefon, ale nie ma przewodnika.

Tablice informacyjne

Projekt, zgody, montaż i jeden albo dwa języki. Treść starzeje się razem z tablicą.

Wiedza mieszkańców ginie

Najlepsze historie o ulicy zna ktoś, kto na niej mieszka. Nikt ich nie zapisuje.

Turysta zostaje w centrum

Bez opowieści nie ma powodu, żeby zajść dwie ulice dalej.

Rynek Główny w Krakowie w 1872 roku.

Najlepsze historie o dzielnicy zna ktoś, kto w niej mieszka.

Vernissio daje mu narzędzie, żeby tę historię opowiedzieć, a miastu gwarancję, że każda trasa przeszła recenzję faktów, czasu i dojścia.

Rynek Główny przed przebudową, 1872. Fot. Ignacy Krieger. Domena publiczna.

Wdrożenie

Jak powstają trasy w mieście

Miasto wskazuje ludzi i zatwierdza trasy. My dajemy narzędzia i redakcję.

  1. 1

    Miasto wskazuje opiekunów tras wkrótce

    Kustosze miejscy: przewodnicy, muzea miejskie, stowarzyszenia, mieszkańcy z pasją. Każdy dostaje rolę w Studiu.

  2. 2

    Opiekun nagrywa trasę, idąc nią wkrótce

    Opowiada przy punktach, jak na spacerze. Nagranie zamienia się w tekst, AI pomaga ułożyć narrację.

  3. 3

    Redakcja sprawdza

    Fakty i źródła, czas przejścia, zrozumiałość ze słuchu, bezpieczne dojście. Miasto zatwierdza publikację.

  4. 4

    Punkty bez wieszania czegokolwiek

    Geotagi grają, gdy jesteś na miejscu. Znaki stoją tylko u gospodarzy, którzy się zgodzą: w kawiarni, księgarni, punkcie informacji.

  5. 5

    Promocja

    Znaki w punktach informacji turystycznej, hotelach i na planach miasta. Każdy prowadzi do trasy.

Co dostaje miasto

Trasy trzech rodzajów

Wystawy pod gołym niebem, trasy po zabytkach i spacery po dzielnicach, z mapą.

Języki dla turystów

Polski na start, angielski i kolejne języki wkrótce.

wkrótce

Sceny z epoki

Rozmowy odtworzone ze źródeł w miejscach, gdzie mogły się toczyć, wyraźnie oznaczone jako rekonstrukcja.

Bez zasięgu

Trasa pobiera się przed wyjściem i gra offline.

Sygnał popytu

Przycisk „Zależy mi” pokazuje, na jakie trasy czekają turyści.

wkrótce

Liczniki

Ile osób przeszło trasę i gdzie zawracają. Bez śledzenia ludzi.

wkrótce

Pytania

Czy musimy montować tablice albo nadajniki?

Nie. Punkty na ulicy działają jako geotagi. Znaki stoją tylko w środku lokali, za zgodą gospodarzy.

Kto pisze treści?

Mieszkańcy, przewodnicy i instytucje wskazane przez miasto. Każda trasa przechodzi recenzję, a miasto ją zatwierdza.

Czy trasa jest bezpieczna dla pieszych?

Łączniki w drodze są krótkie i kończą się prośbą o przejście na światłach. W drodze nie gra nic, co odciąga uwagę.

Ile to kosztuje?

Miasto płaci abonament za swoje trasy. Dla turystów i mieszkańców aplikacja jest za darmo.

Przykład

U golibrody, 1881

Scena z epoki przy placu Mariackim: rozmowa odtworzona ze źródeł, w miejscu, gdzie mogła się toczyć.

Otwórz punkt w przeglądarce

Kontakt

Porozmawiajmy o trasach w Twoim mieście.

Napisz kilka zdań o swoim miejscu, a pokażemy Vernissio na Twoim przykładzie.

kontakt@vernissio.pl